Paryż & Japan Expo 2008
dodano poniedziałek, 21 lipica 2008 o godz. 19:30:45
Relacja będzie raczej krótka, większość opisyłam już na swoim
livejournalu (friends only, więc wymagane konto i przyjęcie przeze mnie do przyjaciół).
Po wielu przygodach, głównie z szukaniem hoteli w poszczególnych krajach, dotarliśmy w końcu do Paryża (dokładniej do Gennevilliers). Całego zwiedzania nawet nie byłabym w stanie opisać, tym razem naprawdę była to solidna dawka zabytkowych miejsc, łącznie z Wersalem, Luwrem i wszystkim, co należy zobaczyć.
Co do Japan Expo, to byłam tam tylko 4. lipca, na więcej nie miałam większej ochoty, tym bardziej, że jechałam głównie dla machine. Koncert spóźniony, miał się okazać nie najlepszym pod względem technicznym z powodu marnej pracy mikrofonów (Hakueia najlepiej było słychać albo gdy Kiyoshi nie grał na gitarze, albo gdy wsadził sobie mikrofon do ust). Jednak atmosfera koncertu była bardzo dobra i mimo sześciu zagranych utworów, przeżyłam cały live, jakby miał trwać kilka godzin dłużej. Tym bardziej, że byłam w drugim rzędzie, dokładnie naprzeciw Hakueia, czasem także Kiyoshiego, bo na solówki często przechodził na środek. Za jedyny minus stania tak blisko uważam niemożność złapania żadnej z kilkunastu kostek, które Kiyoshi wysyłał w tłum.

Hakuei (na początku miał jeszcze futrzany płaszcz, pod koniec nawet koszulka się nie ostała)

Kiyoshi (a moja miłość do niego ciągle rośnie; szkoda że na stronie to jest jedno z dwóch jego zdjęć z Paryża)
Po koncercie była jeszcze konferencja, którą bardzo pozytywnie wspominam, obaj muzycy sprawiali wrażenie zadowolonych, a akcji wielkie-nalewanie-wody-do-kubków chyba nie zapomnę. Poza tym gdyby nie pytanie Drago do Kiyoshiego, to bym się nie dowiedziała, że oprócz mnie, na machine z Polski była także ona i Dahlia.
Sesja autografowa - przeszłam przez nią dosyć szybko, ale jakie wrażenie. I nadal pamiętam tylko ciepło dłoni Kiyoshiego.

Photoset,
Beautiful Outsider z dvd i podpisany booklet.
I nie wierzcie, że publika we Francji jest spokojniejsza niż w Niemczech, bo rozwalona barierka wybitnie świadczy przeciwko nim.
~ Nemezis
komentarze [5]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Próba współpracy.
dodano niedziela, 22 czerwca 2008 o godz. 14:05:02
Zdaje się, że na chwilę obecną jakoś da się z mylogiem współpracować, może nawet uda się dodać notkę. Na bezproblemowe zamieszczanie komentarzy nadziei już mniej. Tak się zarzekałam, że nie przeniosę się na livejournala, ale najwidoczniej serwis mnie nie chce. Albo liczy na moją anielską cierpliwość, której raczej nie posiadam.
Z ważniejszych spraw (i tu wyjdzie, jakie sprawy są dla mnie ważne): wyjeżdżam do Paryża 1. lipca, co oznacza, że będę tam również 4. lipca, co z kolei oznacza, że jadę na koncert machine ♥
Poza tym żałujcie wszyscy, którzy nie byliście na szczecińskim KoneCONie, bo jak na pierwszy taki konwent w moim mieście, wyszedł naprawdę nieźle. Może niektóre panele poradziłyby sobie lepiej bez prowadzących, ale do reszty przyczepić się nie mogę. Chyba że do czasu trwania, chociaż to są już tylko marzenia, bo nawet będąc marną helperką, zobaczyłam, ile taka impreza wymaga pracy i poświęcenia.
~ Nemezis
komentarze [7]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Seven years after genesis.
dodano sobota, 24 maja 2008 o godz. 18:01:55
Szkoła to jednak jest zabawna. Ostatnio razem z całą grupą (liczącą w porywach aż siedem osób) wykoncypowałyśmy, że nie dołączymy w ramach zastępstwa do grupy niemieckiego (bo kto by zauważył brak kilku osób przecież). Ogólnie chyba połowa pierwszych klas opuściła tego dnia zajęcia językowe, u niektórych nauczycieli ostało się po kilkanaście osób, ale to my dostałyśmy oficjalne upomnienie od wychowawcy, bo Niemiec, z którym miałyśmy mieć lekcje przejął się swoją rolą i doniósł na nas wicedyrektorce. I podobnie jak mnie, bawi to także niektórych nauczycieli, a pisemna uwaga i tak pewnie nie pojawi się w dzienniku. A szkoda, bo to tak fajnie, być zapisaną na specjalnej stronie w dokumencie, który przetrwa jeszcze w archiwum kilka lat ^^'
Mam jakieś dziwnego pecha do Berlina i wszelkich imprez tam organizowanych. Koncert Moi dix Mois mi odwołali, Jay-Mu-Co też, a teraz miałam jechać na Tokyo Decadance, o które ludzie tak się wypytywali, bo czasu coraz mniej, a szczegółów brak. No i się dowiedzieli, że "wurde gecancelt". Szkoda, bo chętnie bym na coś pojechała, a w perspektywach mam na razie tylko machine w Paryżu (tata twierdzi, że jak mu kupię nowy samochód, to ze mną pojedzie) i bardzo odległą europejską trasę exist†trace w październiku. Chyba że jakiś porządny zespół się obudzi i pomyśli o Berlinie, a nie o Monachium.
Głupio mi kończyć maj bez żadnego wpisu, ale to jeszcze nie musi oznaczać, że wracam. Wrócę zapewne, gdy już wszystkie oceny będę miała unormowane, bo czasem ambicja daje o sobie znać.
Edit: Niemieckie jame podało za to szczegóły dotyczące występu Tokyo Decadance. Ciekawie.
~ Nemezis
komentarze [2]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
See you in Poland.
dodano niedziela, 27 kwietnia 2008 o godz. 13:20:54
Zapewne ten, kto chciał się dowiedzieć, jak było, już to zrobił, przynajmniej jeśli chodzi o znajomych w rzeczywistym życiu. I tak pewnie w poniedziałek będę musiała powtarzać te same informacje. Bardzo pozytywne, bo było po prostu świetnie. Poznałam sporo ludzi, jeden nawet chce się załapać na wymianę i przyjechać do mnie we wrześniu, mimo że w projekcie udziału nie brał. Przynajmniej teoretycznie. Klimat Holandii i jej tolerancja podoba mi się ogromnie, rodzice mojej Holenderki wiedzieli o jej dziewczynie, a wieczorami żegnali nas słowami "do zobaczenia jutro". Codziennie coś się działo i to tak intensywnie, że zazwyczaj zapominałam o wszelkich rzeczach notorycznie psujących mi humor. Zabawne było wymyślanie kar, gdy ktoś nie mówił po angielsku. Tak się do tego języka przyzwyczaiłam, że nawet między niektórymi Polakami mówiłam po angielsku. Może minusem był przymus jeżdżenia na rowerze, z którego czasem chciałam ze zmęczenia po prostu spaść, ale co jakiś czas udawało mi się jechać na czyimś bagażniku. W Amsterdamie za to główną atrakcją był pink point, z którego mam na przykład długopis z pozdrowieniami z 'gejowskiej stolicy Europy' *^ ・^*
Męczy mnie bardzo wizja powrotu do szarej szczecińskiej szkoły, ale mam nadzieję, że "see you in Poland" sprawdzi się we wszystkich przypadkach i we wrześniu do nas przyjadą.
Poza tym na razie można uznać, że blog przechodzi w
stan hiatus. Za bardzo się od niego odzwyczaiłam i za bardzo mnie denerwuje, zarówno jeśli chodzi o awarie, jak i całą resztę. Do zobaczenia więc.
~ Nemezis
komentarze [6]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Przeddzień.
dodano piątek, 18 kwietnia 2008 o godz. 20:45:57
Ostatnie przygotowania przed wyjazdem i odhaczanie rzeczy zrobionych. Recenzja sesji teatrologicznej oddana, j-rockowe teledyski na drzwi otwarte szkoły przekazane (wyświetlane będą w sali od japońskiego), zapas Hakueia na komórkę zgrany, zakupy zrobione, zapas leków (wyjdę na lekomankę) zabrany. Zapowiada mi się tydzień prawie całkowicie w stanie offline. Tak bardzo tego nie odczuję, bo już ostatnio miałam naprawdę mało czasu na rozrywki typu internet. Przypomniałam sobie, jak to jest nie odczuwać palącej potrzeby włączenia komputera, zwłaszcza, że upływający tydzień był bardzo intensywny, głównie pod względem nauki, ale przynajmniej widać jej efekty i to w niej lubię. Jak się przyłożę, to zawsze coś za to uzyskam, czego nie można powiedzieć chociażby o niektórych moich relacjach. Zwłaszcza, gdy nie mam zielonego pojęcia, co o mnie myśli druga osoba. Niby wszystko miło, ale jednak nie do końca, zbyt dużo obojętności, która miejscami przeradza się w śliczny uśmiech. I wtedy dezorientacja totalna.
Kończąc... jutro czeka mnie pobudka po czwartej, więc idę spać i życzę udanego tygodnia.

~ Nemezis
komentarze [3]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Tak sobie.
dodano sobota, 12 kwietnia 2008 o godz. 22:09:43
Najwidoczniej mój organizm nadrabia braki chorobowe z ostatnich miesięcy. Jakieś cholerstwo z zatokami. W każdym razie skutek jest taki, że od kilku dni czuję się jakby mnie ktoś poćwiartował, po czym nieskładnie złożył. Nienawidzę spać w dzień, niby miało mi to pomóc, a czuję się jeszcze gorzej. Sama myśl chociażby o rozmowie na gadu z niektórymi przyprawia mnie o lekkie mdłości, za to z innymi mogłabym spędzić mnóstwo czasu. Tylko, jak zwykle, to ci pierwsi się odzywają.
Temat podejmowano już wiele razy. Ale niech niektóre osoby wstawiają zdjęcia swojej osoby na naszą-klasę, a nie domowych pupili. Tak dla mojej egoistycznej przyjemności chociaż, bo koty raczej mnie nie pociągają.
Za tydzień wyjazd do Holandii. Chociaż chyba niezbyt wyczekiwany. W zasadzie śmieszne, że denerwuję się bardziej niż przed wymianą we Francji, cztery lata temu, gdy nawet nie znałam dobrze języka. Przygotować się jednak trzeba, na razie jedyne, co kupiłam to nowe glany. Nadal żałuję, że nie białe, ale za to z domieszką zielonego, tak na wiosnę, której nie ma.
I wybaczcie wszelkie błędy składniowe i możliwy brak logiki. Wszystko wina drastycznego spadku poziomu skupienia ^^'
P.S. Fragment z podręcznika do historii:
...cesarz otrzymał od ksiecia Bolesława wspaniałe dary i wśród nich, co największą sprawiło mu przyjemność, trzystu opancerzonych żołnierzy.
~ Nemezis
komentarze [9]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Chaos.
dodano wtorek, 8 kwietnia 2008 o godz. 21:11:34
Wychodzi na to, że Szczecin może być sławny tylko przez rozmaite katastrofy, małe i te większe, a ta druga właśnie dzisiaj zaistniała. Całe miasto i okolica w promieniu stu kilometrów bez prądu, wody, zaś od pewnego momentu nawet bez zasięgu w komórkach. Niby E. dzwonił o siódmej, pytać się, czy przypadkiem nie zamknęli nam szkoły, ale wtedy mało jeszcze kontaktowałam. Panika przyszła, gdy okazało się, że naprawdę nie mam w domu sieci, ani (co gorsza) wody, a za kilka godzin miałabym jechać na zajęcia. Oczywiście wszystko - oprócz testów szóstaklasisty (współczuję dzieciom) - odwołali. W życiu chyba nie spędziłam tyle czasu w towarzystwie przenośnego odbiornika radiowego, stanowiącego jedyne źródło informacji. A wszystko przez marny śnieg. Chyba nikt już nikomu nie będzie wmawiał, że miasta są przygotowane na ewentualne sytuacje awaryjne. Poza tym zapewne wszyscy zdali sobie sprawę, jak bardzo są uzależnieni od prądu.
Na dodatek nieleczone przeziębienie znów dało o sobie znać, jutro zapowiada mi się dziesięć godzin siedzenia w szkole, ale świeżo wykąpana, a przez to jakby szczęśliwsza (brak ciepłej wody przez niemal dobę robi swoje), wracam do Seo Taijiego i
Wampira Armanda.
~ Nemezis
komentarze [4]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Closer to ideal
dodano sobota, 5 kwietnia 2008 o godz. 22:00:27
Bo
ta strona już od kilku tygodni sprawia, że przeglądam zdjęcia na niej umieszczone z głupim uśmiechem. I nadal się zastanawiam, czemu Zero nagle okazał się taki atrakcyjny. Nie mówię, że wcześniej taki nie był, ale w moim osobistym rankingu zazwyczaj stał na trzecim czy nawet czwartym miejscu w zespole. Dojrzał? A czy można dojrzeć do atrakcyjności? Chyba jednak coś w sobie zmienił, w każdym razie wynik i tak wychodzi pozytywny, zarówno na jego, jak i moją korzyść.
Jakimś cudem odkryłam opcję kompresowania plików na dysku, więc uzyskałam nieoczekiwaną ilość wolnego miejsca, którego część od razu została zajęta przez pakiet języków wschodnioazjatyckich. Co oznacza, że mogę przestać dodatkowo opisywać wykonawców w odtwarzaczu, żeby wiedzieć, czego gdzie szukać. Kolejne odkrycie - w głośnikach pokrętło 'tone' jest po to, żeby go używać. I to z bardzo dobrym efektem wzmocnienia nie tylko bassów. Poza tym po obejrzeniu
tego radosny nastrój jeszcze bardziej się spotęgował. Mam tylko nadzieję, że taki się już utrzyma. Chociażby do końca dnia.
~ Nemezis
komentarze [11]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Różowo-wiosennie
dodano środa, 2 kwietnia 2008 o godz. 19:46:05
Różowo się zrobiło. Można nawet powiedzieć, że blog mi zakwitł. Ot tak, żeby nie pozostać w tyle na tle budzącej się do życia przyrody. Budzącej się od dobrych kilku miesięcy, ale dla mnie wiosna naprawdę zaczęła się z chwilą, gdy mogłam wyjść na dwór bez kurtki, nie pragnąc po chwili wrócić do jakiegokolwiek ciepłego pomieszczenia.
Od dłuższego czasu photobucket mi nic nie ładuje. Jakieś sugestie, czemu on się tak na mnie uwziął?
Z wczorajszym dniem zaczęłam nie lubić prima aprilis. Wolałabym, żeby przynajmniej dowcip taty był jakiś milszy, zwłaszcza, że byłam w ogólnym stanie lekkiego osłabienia psychiczno-fizycznego. Bo żart o wyczyszczeniu mi wszystkich dysków na komputerze wcale nie uważam za zabawny. Gorzej, że niektóre prawdziwe, acz cokolwiek mało prawdopodobne, informacje uznawałam później za fałszywe.
Przejrzałam parę starych wpisów i naszła mnie myśl, jak mało rzeczy można się spodziewać. Człowiek ma wszystko zaplanowane, a zawsze się znajdzie coś, co pokrzyżuje nasze plany. Wiele problemów po drodze ucieka, ustępując nowym. Marzenia też się zmieniają, dlatego tak nie lubię wymyślać życzeń, nawet tych symbolicznych przy zdmuchiwaniu świeczek czy obserwowaniu spadającej gwiazdy. Na razie chcę być w miarę szczęśliwa, mimo że nawet nie jestem w stanie powiedzieć, jak to miałoby wyglądać.
~ Nemezis
komentarze [2]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Bo wczoraj...
dodano niedziela, 30 marca 2008 o godz. 21:09:06
Znowu musi minąć sporo czasu, zanim napiszę pierwsze słowa nowego blogowego wpisu. Dziwnie ciężko mi to ostatnio idzie, gdy analizuję zdania, wybierając tylko te, których nikt nie powinien zrozumieć źle.
Zabawne, że wczoraj życzenia składały mi przeróżne osoby, a taka przykładowa persona, która myśli, że jest dla mnie nie wiadomo kim, nie wysłała nawet smsa. To, jak dostałam zapytanie o lekcje też było przemiłe. Za to mnóstwo innych osób uczyniły ten dzień wyjątkowo pogodnym. Znowu miałam mały chaos w moim pokoju, ale jakże przyjemny, gdy jest się do kogo odezwać, a nawet pośmiać i porobić zdjęcia nowym aparatem. Tylko musiałam w miarę ogólnie wytłumaczyć dzisiaj mamie, co znaczy seme i uke, ze względu na prezenty od M., która umieściła te określenia prawie na wszystkim, co mi dała. O, na przykład na
tym.
Gdyby nie zmiana czasu, to miałabym godzinę więcej z niedzieli, tym bardziej, że przypomniałam sobie o tym przymusie dopiero koło piętnastej. Tak, nie dość, że dzisiejszy dzień i tak szybko mi upłynął, to jakbym miała go jeszcze mniej.
Poza tym zamówiłam dzisiaj
Brillianta despów (ale cholera, do maja jeszcze mnóstwo czasu). (swoją drogą ciekawe, czy za to "cholera" włączy mi się jutro cenzor na informatyce. bo reaguje na wszystko, czasem nawet dosyć dziwnie, pozwalając mi włączać najgorsze yaoi, zabraniając za to oglądać konta na last.fm)
I jak to jest, że po zapaleniu jednej świeczki, mam wrażenie, że jest cieplej?
~ Nemezis
komentarze [11]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Parę spraw.
dodano czwartek, 27 marca 2008 o godz. 18:27:13
Bardzo nieoryginalnie stwierdzam, że poziom mojego samopoczucia jest nie najlepszy. Na dodatek zmienny niczym atmosfera moich snów czy aktualna pogoda. Z niepojętym dla siebie optymizmem, mogę tylko mieć nadzieję na szybką poprawę nastroju i odzyskanie chęci do czynności wymagających większego wysiłku niż bezsensowne wpatrywanie się w monitor. Jednocześnie cieszę się, że moje małe dołki raczej nie są odczuwalne dla innych. Opowiadam komuś o jakiejś kłótni, by po chwili przejść do bardziej przyjemnego tematu. Nawet nie specjalnie - nie lubię po prostu, gdy uwaga się skupia na rzeczach złych, zwłaszcza jeśli chodzi o moje sprawy. Przyzwyczaiłam się nie zadręczać innych jakimiś moimi potknięciami. I nie ma w tym żadnej skargi na otoczenie czy, mówiąc górnolotnie, moją dolę. Po prostu źle bym się czuła, dokładając komuś zanadto moich zmartwień, skoro na pewno ma już swoje. Mimo to czasem mały przejaw emocjonalnego ekshibicjonizmu sprzyja zrozumieniu pewnych spraw, bo tłumacząc coś komuś, samemu zaczyna się widzieć obiektywną rzeczywistość.
Z przykrością zawiadamiam, że najprawdopodobniej nie uda mi się spotkać z niektórymi na koncercie Gothiki. Warszawa jest mimo wszystko daleko, ale chodzi głównie o towarzystwo dorosłej osoby w drodze do stolicy i spowrotem (którą tak naprawdę mógłby być tylko mój ojciec). Przynajmniej rodzicielka przerwała moje rozważania, z kim mogłabym jechać i ewentualnie go gdzieś zgubić na czas koncertu. Niepokojący za to jest dla mnie fakt, że łatwiej mi jechać na koncert miyaviego w Berlinie (na który bardzo usilnie namawia mnie koleżanka, nie słuchając moich odmów) niż (tak naprawdę) mało popularnego zespołu grającego w Polsce. Przynajmniej kupno nowego singla despów zarysował się delikatnie na horyzoncie i mam nadzieję, że okaże się rzeczywistością. Bo plakat, bo photocard, bo dźwięk (nowa piosenka na żywo jest genialna), bo (na litość boską) D'espairsRay. I to powinno mówić wszystko.
~ Nemezis
komentarze [7]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Kurczaczki, zajączki i takie tam.
dodano sobota, 22 marca 2008 o godz. 20:16:09
Atmosfera na to nie wskazuje, ale w kalendarzu jest coś napisane o jutrzejszej Wielkanocy. Ciekawa jestem, czy prawdziwe święta skończyły się, gdy przestałam z zapałem malować pisanki. Teraz to ekspresowo - wrzuca się do barwnika i gotowe. Zero inwencji twórczej, ale ile czasu zaoszczędzonego. Coś mi się wydaje, że lepiej się czułam, marnując go na wymyślanie, gdzie by namalować kolejnego kurczaczka. Poza tym już wyprzedali w księgarni czwarty tom Death Note'a, więc tata musiał zmodyfikować wizję mojego prezentu, nadal jednak trzymając się moich małych sugestii.
Czekając w kolejce po chleb, zdążyłam wysłuchać trzy razy
Mr. Newsman i cztery razy
Grief dega. To ile czasu mi to zajęło, policzy ktoś? Za to jakiś czas później podszedł do mnie jakiś obcy facet, mówiąc o tym, że mam nie ścinać włosów, bo są fantastyczne. Cóż... miło.
I jak święta, to też zajączki, prawda?
Rozkosznych świąt życzę *^^*
~ Nemezis
komentarze [8]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Zostaw. Moje.
dodano czwartek, 20 marca 2008 o godz. 18:57:58
Pragnienie posiadania drugiej osoby może doprowadzić do tego, że będzie się chciało zamknąć ją w złotej klatce, wieszając sobie śliczny kluczyk na szyi. Granic zazdrości nikt nie wyznacza, a wiele da się wytłumaczyć domniemaną wzajemną miłością czy skrajnie pojmowaną wiernością. Ale co, jeśli nie ma się żadnych podstaw, aby wnosić o swoje prawa? Nie rozmawiaj z inną, bo ja tego nie chcę? Postawa "skoro ja nie mogę cię mieć, to nikt nie będzie miał". Okaz do kolekcji, otwieranej tylko na życzenie właściciela. Tak często takie zachowania można dostrzec, że naprawdę zaczyna się wątpić w dobre intencje ludzi. I trudno mi by było znaleźć osobę, która by nie miała choć odrobiny takiego egoizmu.
Skowronek świergoli nad domem, a pół godziny później robi się biało od śniegu. Chociaż pogoda by się zdecydowała.
Poza tym dostałam maila od Holenderki, u której będę mieszkać razem z A. Ciekawa jestem tylko, którą sobie wybierze, jak będzie miała przyjechać do Polski.
~ Nemezis
komentarze [5]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Małe porządki.
dodano niedziela, 16 marca 2008 o godz. 16:08:06
Tata zapragnął, żeby kolejny komputer w tym domu był podłączony do Internetu. I podłączono mu go, jednocześnie pozbawiając mój komputer tej dogodności. Ale jaki spokój bez dostępu do sieci. Nawet w akcie desperacji, nazwanej przeze mnie pięknie weną, posprzątałam nieco w pokoju i rozważyłam kupno kolejnej szafki, coby po usunięciu stolika z komputerem nie zrobiło się zanadto pusto. Bynajmniej nie zamierzam ukochanego sprzętu wyrzucać z mojego siedliska, a jedynie umieścić go w obrębie biurka, bo nowy monitor nie będzie mi już zajmował całego blatu.
Relacji może nie da się tak łatwo uporządkować, ale adresy już tak, co szybko zrobiłam po kupnie nowego adresownika. Pomińmy wiek poprzedniego i ilość całkowicie niepotrzebnych informacji w nim zawartych. Na gadu też usiłowałam zaprowadzić ład, porządkując wszystkich w grupy. Najbardziej mi się podoba ta o nazwie 'asom' (od 'agitated screams of maggots' dega), na szczęście na razie zbyt wiele osób tam nie ma.
I o dziwo ktoś mi odpowiedział na requesta o solo work Gisho z Penicillin. Przyjemnie się go słucha, ale gdyby zaczął karierę solową dopiero po odejściu z zespołu, to chyba bym go spowrotem tam wysłała, bo zdecydowanie wolę go jako basistę w Penicillin, zwłaszcza w solówce w
Melody, które swoją drogą sam skomponował.
edit: Tak podłączyli Internet, że teraz nie ma go na drugim komputerze. Pięknie. Mama domaga się, żebym zadzwoniła do administratora. Zrobię to, ale dopiero za jakiś czas, bo znowu sytuacja sie odwróci, a chciałabym się nacieszyć dopiero co odzyskanym dostępem do sieci.
~ Nemezis
komentarze [7]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'
Windy i inne bzdury.
dodano wtorek, 11 marca 2008 o godz. 22:55:32
Czy to kolejny przejaw mojego narcyzmu, jeśli w wyimaginowanej ostatniej chwili życia, spoglądam jeszcze raz w lustro? A chodzi po prostu o mój dziwny dyskomfort związany z windą, którą dojeżdżam na lekcje francuskiego. Objawia się on bardzo wybiórczo, głównie, gdy zamierzam nią zjechać na dół. Może z powodu wchodzenia do blaszanej klatki (a jak dla mnie, to raczej drewnianej szafy) na wysokości kilkudziesięciu metrów. Ale jakże pobożną osobą bym się stała, gdybym za każdym prosiła o wybaczenie wszystkich grzechów, tym bardziej, że zajęcia mam raz na tydzień. Na razie mi wystarczą następne trzy dni rekolekcji, które, co prawda, oznaczają siedzenie w nie najcieplejszej katedrze, ale również koniec obowiązków niejako szkolnych po czasie o wiele krótszym niż przeciętnie. Tym bardziej, że jutro w planie miałabym dziewięć lekcji.
什切青 (shí qiē qīng) → tak niby jest Szczecin po chińsku. Jako że na tym języku się raczej nie znam, to jestem ciekawa, czy równie dobrze można by użyć innych znaków, aby uzyskać taki sam efekt. Bo parę słów nauczyła nas pewna Chinka, która razem z Nigeryjczykiem prezentowała się ostatnio w mojej szkole.
Nadal trudno mi przekonać dziewczynę z mojej podstawówki o tym, że wcale nie uważam idei spotkania za świetny pomysł, wymagającego natychmiastowego urzeczywistnienia. Ale prawdę mówiąc, ubawiła mnie, jak po przesłaniu jej zdjęcia, prawie pomyliła mnie z Exo-chiką. No patrz, a chłopak, z którym do klasy nie chodziłam, nawet w tłumie mnie rozpoznał.
Poza tym deszcz dzisiaj ładnie wyglądał w promieniach słońca.
~ Nemezis
komentarze [6]
たとえば僕が悪魔ならきっと君にとり憑くだろう
君の全てを手に入れたい...
The Candy Spooky Theater - 'Exosist'